Już jutro odbędzie się Gala Michelin Polska i jak co roku, z dużą przyjemnością, będę śledzić to wyjątkowe wydarzenie.
W tym roku po raz pierwszy czerwony przewodnik obejmie całą Polskę, co moim zdaniem jest przełomowym momentem dla rodzimej gastronomii.
Wielu krytyków uważa, że w Polsce je się coraz lepiej, ale moim zdaniem to właśnie powrót polskiej kuchni do łask przesądził o rozszerzeniu zasięgu Michelin w naszym kraju.
Jeszcze ponad dekadę temu polska kuchnia była postrzegana jako mało atrakcyjna a wybierając się do restauracji, częściej szukaliśmy czegoś bardziej egzotycznego i mniej dostępnego na co dzień.
Dlatego między innymi w ubiegłych latach powstały jak grzyby po deszczu restauracje włoskie, francuskie i azjatyckie, które oferowały mniej znane nam wcześniej dania i smaki wydające się bardziej intrygujące.
Dzisiaj na szczęście sytuacja się zmieniła — głównie dzięki większej świadomości produktu i częstszym podróżom zagranicznym. Przez ostatnie lata poznaliśmy wiele stylów kulinarnych, a to coraz bardziej przyczyniło się do docenienia własnej tradycji kulinarnej.
Coraz chętniej odwiedzamy dziś restauracje serwujące polską kuchnię, a w wielu lokalach fine diningowych schabowy czy pierogi stały się już czymś naturalnym.
Na odrodzenie polskiej kuchni wpłynęli również zagraniczni goście, którzy coraz częściej odwiedzają nasz kraj i doceniają jej wyjątkowy charakter.
Michelin nie mógł tego dłużej ignorować i słusznie zdecydował się rozszerzyć swój zasięg w Polsce.
Muszę się jednak przyznać, że mimo wielu optymistycznych prognoz ze strony mediów, ja szczerze nie spodziewam się wielkiej rewolucji. Sądzę że pojawi się na pewno kilka interesujących miejsc, wielu zostanie słusznie jeszcze bardziej docenionych a być może również pojawi się w końcu pierwsza w Polsce restauracja z trzema gwiazdkami.
Jeśli miałbym wskazać kandydata do trzech gwiazdek, byłaby to oczywiście Bottiglieria w Krakowie. Nie jadłem tam osobiście, ale z perspektywy obserwatora widać, że lokal konsekwentnie utrzymuje bardzo wysoki poziom i stałość, co przy 3 gwiazdkach jest kluczowe.
Jeśli chodzi o dwie gwiazdki, to myślę, że jest duże prawdopodobieństwo, że jedna albo i dwie restauracje zostaną wyróżnione. Moimi typami są Arco w Gdańsku i Nuta w Warszawie.
W kategorii jednej gwiazdki zakładam, że dotychczas wyróżnione restauracje utrzymają swoje noty a z nowych wskazałbym Babe we Wrocławiu oraz Epoke i Nolite w Warszawie.
Jako mieszkaniec Podhala szczególnie cieszyłbym się z kolejnej gwiazdki w moim regionie, a duże szanse widzę tutaj dla Starego Niedźwiedzia.
Spodziewam się też wielu nowych wyróżnień Bib Gourmand, choć mimo własnych prognoz trudno mi przewidzieć pełny obraz. To może być jeden z najważniejszych momentów w historii Michelin w Polsce jak nie najważniejszy. Ta gala na pewno pokaże, w jakim kierunku rozwija się przewodnik i jakie oczekiwania stawia restauratorom.
Nie mam wątpliwości, że Polska zasługuje na pełną obecność w przewodniku Michelin. Pozostaje tylko pytanie, czy ten przewodnik stanie się popularnym narzędziem do odkrywania najsmaczniejszych miejsc w naszym kraju i czy będzie nas częściej zachęcał do wyjścia z domu na dobry obiad czy kolacje.
Nie znam odpowiedzi na to pytanie — Michelin zapewne również nie — ale na szczęście czas wszystko zweryfikuje 😊