Rosa Umathum. Degustacja rocznika 2017

Written on 28 kwietnia 2019, 12:21am under winology

Tagged with: , , , ,

Wiosna jest naprawdę wyjątkowo ciepła w tym roku, więc z uwagi na zbliżający się sezon na różowe wina, chciałbym wam polecić coś, co miałem okazje wypić jakiś czas temu. Mowa o Rosa z winnicy Umathum (importer Rafa Wino )

Umathum to producent świetnych czerwonych win z Burgerlandu ( Austria) i mnie akurat trafiło się jego mało znane różowe, które naprawdę bardzo mi posmakowało.
Jak różowe wina kojarzą wam sie z lekkimi , nic nie smakującymi oprócz wody z sokiem napojami, to Umathum Rosa zmieni wasze zdanie :).

Rosa to różowe wino z charakterem. Kolor wina wiele wam nie zdradzi- ładny róż , klarowny ,błyszczący jak wiele zresztą tego typu win. Cała zabawa zaczyna się podczas pierwszego wdechu i tu już czuć, że mamy do czynienia z prawdziwym drapieżnikiem. Aromat jest konkretny z czerwonymi owocami w tle (truskawka, czerwona porzeczka). Nie brakuje nut ziołowych, trochę pomidorów i korzeń lukrecji w końcówce też się znajdzie. Ciekawe jest zakończenie, wcale nie krótkie, z migdałowym posmakiem i tą lekką zaakcentowaną taniną, która mówi nam, że to wino wciąż żyje.
Wino niewątpliwie bardzo przyjemne, trochę mineralne i nie ukrywam, że bardzo przypomina mi sycylijskie różowe wina, które kiedyś piłem będąc na południu Włoch. Ładna struktura bardziej podobna do czerwonego niż różowego jest ciekawą niespodzianką – to bez dwóch zdań wilk w owczej skórze!!!

Myślę, że jak szukacie coś wyjątkowego z różowych win to Umathum Rosa jest ciekawym wyborem. Wino świetnie smakuje a za sprawą szklanego korka, zrobicie wrażenie już na samym początku otwieraniu trunku. Polecam.

Z Pawłem Świerszczykiem z Rafa Wino już od dawna współpracujemy i nie ukrywam że to jeden z moich ulubionych importerów na rynku. Zawsze coś nowego interesującego wprowadzają do oferty, nie boją się wyzwań i podobnie jak my w Lechalet działają już od kilku dobrych lat w systemie rodzinnym.
Ostatnio wiele udało mi się wypróbować z jego oferty i musze powiedzieć ze naprawdę mają duży wachlarz win .


Zaczynając od Wegier to Rafa Wino to jedni z nielicznych importerów na rynku co ten kraj znają bardzo dobrze. Współpracują od dawna z wieloma piwnicami słynnego Tokaju ale nie tylko, bo dużo wprowadzili również win z Egeru i południowego Villany o którym coraz głosniej sie mówi.
Z Tokaju wpadło w moje ręce bardzo fajne Harszlevelu z piwnicy Budahazy. Wino bardzo lekkie, czyste i mineralne . W nosie dużo tropików z naciskiem na ananas, kwiat akacji i troche wosku. W ustach znów bardzo swieże z typową nutą cytrusową i bardzo ładnie ciągnącą się słodyczą. Christmann Hars jest winem półwytrawnym i myśle że to doskonała pozycja jak szukamy lekkiego wina , które będzie pełniło role aperitifu .

clone tag: 6597677056636462369

Dalej na południe udało mi się zdegustować równiez Pinot Noir od Kacz z Villany. Jest to Pinot Noir robiony trochę robiony w stylu nowozelandzkim. Kolor po nalania do kieliszka odrazu zdrzadza że to Pinot. Wino broni się biorąc pod uwagę jego niską cenę, myśle że warto po niego sięgnąc, szczególnie jak dopiero zaczynamy przygodę z Pinotem.

Z czerwonych win bardziej skoncentrowanych u Pawła ostanio udało mi się równiez spróbowac 3 oblicza valpolicelli od Tezzy. Piersza najtansza wersja valpolicelli jest winem ekonomicznym, który warto brać pod uwagę jak szukamy coś do gastronomii do rozlania na kieliszki. Kolejne dwie oblicza valpolicelli są już o wiele bardziej interesujace. Mowa tutaj o zwykłej Ripasso i Ripasso Premium zwanej Brolo delle Giare. Zwykła Ripasso na pewno zachwycą swietną strukturą jak na tej klasy cenowej wino i doskonałą swieżoscią. Mocno czuć tutaj czarny owoc jak amarena i jeżyna podbity niezłą kwasowoscią co czyni to wino bardzo smaczne. Brolio oczywiscie to już inna bajka bo to wino bardziej skoncetrowane,z mocniej podbitą słodyczą rodzynek amarone. Jest to w sumie ripasso które bardziej przypomina starzone Amarone.
Warto też wspomnieć że Tezza w ofercie ma świetne jak na ten rocznik Pinot Grigio. Naprawdę za tą cene rzadko mozna spotkać tak dobre pinot z fajną gruszką na wstępie i migdałem na końcu- świetna relacja jakość cena.

Z włoch u Pawła piłem ostatnio również dosć niezłe Chardonnay z Piemontu. Jak dobrze wiemy Piemont to królestwo
czerwonych win i jak byśmy szukali coś białego to nie łatwo coś znaleść. Chardonnay Le Fratte możę nie jest winem białem na wielki stół ale jako lekki aperitif świetnie się sprawdzi. Nos bardzo kwiatowy z nutami ziół na pewno nie jednemu przypadnie do gustu.

Idąc dalej zaczynam wam przedstawiać to co ostatecznie posmakowało mi najbardziej z ostatnich degustacji a mowa tutaj głównie o Hiszpanii a konkretniej o Verdejo . Jak sie okazało to wino to mistrzostwo swiata!!! Zaimponowało mi szczególnie pięknym tropikalnym zapachem z ananasem i grejpfrutem na pierwszym planie, ładną swieżoscią w ustach i co najważniejsze swietnym balansem smakowym. . Bez dwóch zdań zamówiłem kilka kartonów i po wprowadzeniu do restauracji zauwazyłem że goście również mocno polubili to wino.

Kolejne swietne wino które również wprowadziłem do oferty niedawno to Cava od Alta Alella. Chociaż w życiu piłem troche win musujących uwierzcie mi że taki musiak to perełka. W nosie bucha dużo liczi, pomelo, i suszonej sliwki a w ustach znów delikatnie musuje nam kremowa konsystencja . Za takie wino we włoszech czy jeszcze gorzej francji, (wytwarzane metodą klasyczna) musielibyśmy zapłacić powyzej 300 zł w restauracji a tu mamy je za połowe tej ceny. Nie chwaląc go zbyt wiele podkresle również ze to wino jest z upraw biologicznych połozonych niedaleko sicsłego parku krajobrazowego, co zresztą jest zaakcentowane na etykiecie pieknym rysunkiem ptaka ( trznadel)z gatunku który preferuje jedynie tereny nie skażone i możliwie najbardziej czyste biologicznie.

Podsumując całość dziekując Pawłowi za świetną robote jaką robi , jego oferta jest z roku na rok coraz lepsza. Wina które najbardziej mi posmakowały znajdziecie oczywiscie w Lechalet, po inne frapujące was pozycje odsyłam was do strony Rafa Wino gdzie możecie znaleść bardziej techniczne dane dotyczące win które wam wyżej przedstawiłem . Salut Chef.

Furmint Hars od Karadi Berger. Degustacja rocznika 2016

Written on 17 lutego 2019, 10:21pm under winology

Tagged with: , ,

Ostanio w ramach zimowej selekcji winnej trochę degustowaliśmy pozycji od Pawła Świerczyka z Rafa Wino. Paweł to dla mnie jeden z nielicznych ludzi co o Tokaju wiedzą co dobre .Zawsze kiedy mnie nachodzi chęc spróbowania białego wina królów z dawnych lat to zwracam się właśnie do niego.

Kiedyś pamietam że bardzo smakowało mi Selectio z ręki małego producenta z Endorbyneje – mowa o Karadi Berger. Poprosiłem Pawła czy ma nadal coś od tego producenta i własnie okazało sie że tak – mowa o Furmint Hars

Furmint _hars to wino bardzo lekkie i przyjemne. Nie jest to reprezentatywne wino winnicy , lecz blend , który posiada bardzo dobrą relację cena jakość. Postanowiłem go spróbować bo szukam lekkiego tokaja jako aperitif na kieliszki i uważam ze to wino idealnie sie sprawdza. Wino ma bardzo ciekawy zapach , z zielonym jabłkiem i dziką mięta na pierwszym planie. Pózniej wyczuwa sie tez trochę dzikich kaparów i szparagów zielonych.W ustach jest dość miękkie i lekkie co mi się podoba. Swieżość jest tu wyjątkowo zaakcentowana co w aperitiwach jest bardzo ważna , więc na pewno to wino dobrze się sprawdzi na otwarcie posiłku.

Ogólnie Furmint -Hars to wino bardzo przyjemne i pijalne. Nie wymaga skupienia i pije się naprawdę szybko co w sumie wychodzi na to ,że nie trudno skonczyć samemu całą butelkę.
Idelane rozwiązanie na początkek naszego posiłku, można również sie pokusić aby go dopasować do głównego lekkiego dania typu ryba na parze. Nie zostaje nic innego jak testować 🙂

https://www.karadiesberger.hu/

Selectio 2008 – Karadi Berger

Written on 10 października 2017, 10:57am under winology

Tagged with: , , , ,

Jak dobrze wiecie lubię Tokaje , są blisko , są tanie (i dobre) , więc tak naprawdę nie można ich nie docenić. Ostatnio piłem słodkie Selectio 2008 z winnicy Karadi Berger położonej w Erdobenye i wino naprawdę warte jest uwagi.

Karadi Berger to  dość znana winnica w Tokaju  wśród koneser win słodkich.   Zdobywa naprawdę ostatnio wiele nagród i w sumie się nie dziwie bo robią naprawdę świetne  wina. Selectio 2008 też się do nich zalicza . Wino po otwarciu niesamowicie pachnie miodem, konfiturą brzoskwiniową i akacją. Ma bardzo ładny zółto-bursztynowy kolor, który pięknie błyszczy w kieliszku i tym samym dobrzy swiadczy o winie. Selectio jest  dość gęste, mimo niewielkiej dawki alkoholu ( jedynie 11 procent). Myślę że to wszystko za sprawą dość dużego cukru resztkowego, która według producenta mieści się w granicach Aszu 5 Puttonowych. Wino na pewno ma ładną słodycz i dość dobrą równowagę. Oczywiście nie zaszkodziło by jakby kwasowość byłaby trochę wyzsza  lecz i tak mówimy o zwykłym Late Harvest a nie Tokaju Aszu. (Myślę że na pewno przez te lata kwas się już trochę przegryzł , bo jak nie popatrzeć mineło ich już prawie  dziesięc )

Jak lubicie słodkie Tokaje z póżnych zbiorów to na pewno polecam tą pozycje . Cenowo wychodzi naprawdę nieżle a rzadko kiedy ( Late Harvest)takie wina są tak złożone .

ps. Dla zaciekawionych ostatnio serwujemy Selectio na kieliszki w naszej restauracji i dodatkowo zdażyliśmy go też  dodać do naszego flagowego deseru w Lechalet – czyli Zabajone. Zachęcam do spróbowania, ponoć deser jest naprawdę świetny. Pozdr

Cabernet Sauvignon Malatinszky 2008

Written on 25 stycznia 2017, 05:05pm under winology

Tagged with: , , , ,

Węgry kojarzą nam się szczególnie z białymi słodkimi winami z  Tokaju. Zapominamy jednak że oprócz Tokaju na Węgrzech mamy też inne świetne regiony winiarskie a na szczególną uwagę zasługuje na pewno Villany. Ostanio piłem wybitne Cabernet Sauvignon właśnie z tego regionu i co tu dużo mówić , kolejna perełka.

Cabernet od Malatinszkiego to taki Cabernet jaki lubię . Dużo owocu czarnego z przewagą czarnej porzeczki i jeżyny. Duża koncentracja lecz wino bardzo pijalne i przyjemne.Harmonia w pełni a na końcu zostaje nam tylko lekka tanina i posmak czekolady i palonej kawy.  Takie dobre Cabernet Sauvignon szczerze   dawno nie piłem i z całą pewnością mogę rzec ze to jedna z lepszych pozycji dostępnych na naszym rynku.  Dzięki Rafa Wino.Oby więcej takich perełek. 😉

Rioja Bordon Franco Espagnolas Gran Reserva 2005

Written on 3 października 2016, 04:09pm under winology

Tagged with: , ,

_20161003_160523

Rioja to chyba najbardziej znane nam wino hiszpańskie , na rynku co prawda dyskonty i importerzy oferują wiele win z tej apelacji, lecz na jedną butelkę warto zwrócić szczególnie swoją uwagę. Mowa o Rioja Bordon Gran Reserva z ręki Franco Espagnolasa. Jest to winiarz wiekowy bo działa już dobre ponad 125 lat , więc sami rozumiecie że doświadczenie nabył nie małe .Pewnie jak piliście nieraz Rioje  to na pewno pamiętacie dobrze te wina. Intensywne , złożone , zwykle przebeczkowane , w skrócie to główne cechy ogólnie dostępnych Rioj . Cała jednak sztuka w winifikowaniu tego wina jest niewątpliwie to, żeby zrobić silną Rioje z jeszcze żywym owocem. Nielicznym się to udaje lecz Franco Espagnolowi za to wychodzi to doskonale. Wino po rozlaniu do kieliszka pokazuje swoją silną strukturę intensywną rubinową barwą z odcieniami ceglastymi. W sumie wygląda tak jak stare , dobrze zrobione  Barolo. W zapachu czuć owoce czerwone lecz nie odrazu. To wino jest bardzo leniwe i tak naprawde otwiera nam się nieziemsko powoli. ( nie ma się co dziwić po 10 latach :-))Jednak to sama radocha jak z godzinę na godzinę wino nabiera co rusz wspaniałego aromatu (a żal tak go naprawdę tak szybko wypić) Swieża wiśnia ,malina uderzają na pierwszy rzut, pózniej pokazuje się tytoń, czekolada i dużo pieprzu. Ciekawe ze chociaż ta Rioja ma ponad 10 lat nadal świetnie bucha dynamizmem. Bardzo przyjemne , nie sposób zostawić ją w butelce i nie wypić do końca . Oceniam tą Rioje na dość wysoko , tak w sumie na 5+ bo cena tego wina jest również niesamowicie przyjemna . Polecam , obych takich Rioj więcej, to da sie polubic tą winną hiszpanie ;-).

Amarone “Morar” 2006 Valentina Cubi

Written on 22 stycznia 2015, 12:31am under winology

Tagged with: , ,

DSC00006

Nie sztuka jest znaleść genialne Amarone za duże pieniądze  lecz sztuką jest znaleść genialne Amarone za rozsądne pieniądze. Quintarelli , Zeni, Dal Forno czy Bertani robią genialne Amarone.  lecz to są legendy a za takie rzeczy niestety się płaci.( i to dużo )

Ostatnio wypiłem coś wybitnego  i w jakże przyjemnej cenie ( dostępny w Rafa – Wino ), krótko mówiąc  było to Amarone Morar. Pewnie słyszeliście o Morar chociażby dlatego że niedawno zdobył medal w Gran Prix Magazynu Wino a druga sprawa coraz czesciej pojawia się na półkach dobrych restauracjach i enotekach.

DSC00004

Valentina Cubi która jest twórcą Morar, to niezbyt znana producentka w Veneto lecz z dnia na dzień coraz to bardziej o niej się mówi. A to w Duemilawini a to w  Gambero Rosso a to również w Gran Prix.

Valentina z tego co udało mi się przeczytać na stronie i tu i tam jest tradycjonalistką i duży nacisk kładzie na samą winnice. Uważa że wino powinno się robić w winnicy a nie piwnicy. (i w sumie widać to po jej winach). Stosuje dużo zabiegów wzmacniających naturalnie winorośl i tym samym sam końcowy owoc jest po prostu najwyzszej jakośći. W piwnicy pózniej nie ma wielkiej filozofii bo suszy swoje grona do Amarone przez jakieś 100 dni i pózniej po maceracji troche beczki i ” voila les jeux sont faits” !!!!

DSC00008

Amarone które piłem było po prostu pyszne. W nosie dużo suszonego kwiatu, octu balsamicznego i owoców w zalewie alkoholowej. W ustach znów smakowac można było malinę, porzeczkę,  wiśnię  i pieprz z delikatnymi  nutami  gorzkiej czekolady i  vanilii. Wino niezwykle świeże, eleganckie z przepiękną strukturą ( w sumie 15.5 procent ).Co prawda wiele  Amarone w życiu sumując  nie piłem ( taki już ze mnie bidok )lecz myśle że  Morar od Cubi w mojej skromnej liście na pewno lokował by się dość wysoko. Pozdr Chef 

DSC00002

 

 

 

Altra Uva : Ortrugo Frizzante di Lusenti

Written on 15 grudnia 2014, 01:13am under winology

Tagged with: , , ,

DSC_0005

Uwierzcie mi że dobre musujące wino potrafi cieszyć jak zadne inne bez bąbelków. Francuzi kochają swoje szampany i w sumie się nie dziwie, bo we  Wloszech a dokładnie w Emilli również jest miłość do bąbelków .  Dlaczego? bo wino z bąbelkiem jest swieże, przyjemne i pobudza nasze zmysły.

Kocham Malvasie za swoje miodowo- kwiatowe zapachy i łatwość picia, lecz ostatnio miałem okazje spróbować czegoś całkowicie innego i wyjątkowego , a dokładnie mówiąc białe wino Ortrugo.

Mało kto w ogóle zna ten szczep i w sumie się nie dziwie bo we Włoszech znany jest głównie w Emilii i nigdzie indziej . Jest oczywiście autoktonem i w przeciwieńtwie do innych gron z Emilii mało się  wybił  popularnoscią   po za granice swojego  terytorium z jednego prostego powodu , jest winem codziennym.

Ortrugo to nie Malvasia i w nosie nie ma tak kwiatowych nut, lecz posiada inne ciekawe cechy. Jest bardziej warzywny. Czuć w nosie szałwie, liście pomidora, piołun i kwiat cukinii . Jego główna charakterystyka to gorzkawy posmak który jeden polubi a drugi nie. Ja akurat jestem miłośnikiem wermutów więc Ortrugo bardzo przypad mi do gustu lecz szczerze uważam że gorycz zawarta w tym winie nie wyłania się dość konkretnie i jest ładnie otulona przez właśnie orzeżwiające perlage.

Czy w Polsce znajdziemy to wino? Oczywscie że tak.Rafa Wino go importuje od znanej tradycjonalistki Lusenti. Zachęcam do spróbowania ,lecz odrazu z góry zaznaczam, że  nie należy się tym winem wielce  zachwycać lecz po prostu   pić w towarzystwie najlepiej  klasycznych tortelli erbetta lub tradycyjnej słonej tarty z szpinakiem zwanej Erbazzone.

Myśle że jedynie tak Ortrugo będzie w pełni doceniony , za swoją prostotę i  swieżość  która zachwyca.

ortrugo-altrauva-ita