Ostatnio Paweł z Rafa Wino podrzucił mi próbki od nowego producenta z Kampanii, którego właśnie zaczęli importować. Bardzo mnie to ucieszyło, bo lubię wina z tego regionu – głównie ze względu na ich wyrazistą strukturę i charakterystyczny styl wynikający z wulkanicznego terroir.
Jeśli lubimy mocno taniczne wine z konkretną strukturą to we Włoszech mamy głównie dwa adresy: Langhe z Nebbiolo w roli głównej oraz Irpinia z jego winami na bazie Aglianico. Dziś chciałbym opowiedzieć o tym drugim regionie , bo niestety uważam że Aglianico ciągle jest za mało waloryzowany mimo swojej wyjątkowości.
Musicie wiedzieć że Aglianico to jeden z najstarszych włoskich szczepów, zaliczany do prestiżowych odmian – i nie dziwię się, bo powstają z niego naprawdę znakomite wina. Historia tego grona sięga czasów starożytnych, kiedy to Grecy przywieźli pierwsze sadzonki na południe Włoch, gdzie Aglianico szybko się zaaklimatyzowało i stało kluczowym elementem lokalnego winiarstwa. Szczep ten jest ceniony za swoją zdolność do oddania charakteru terroir, zwłaszcza w regionach o wulkanicznej glebie, takich jak Kampania czy Basilicata. Wina na bazie tego grona charakteryzują się wyraźną taniną i zaakcentowaną kwasowością, co doskonale oddaje Irpinia Sella Campi Taurasini od Sella delle Spine, które miałem okazję spróbować.
Aglianico daje wina o głębokim, ciemnorubinowym kolorze, pełne intensywnych aromatów – od wiśni i jeżyn po fiołki, tytoń, przyprawy i skórę. Jego mocna struktura sprawia, że doskonale nadaje się do długiego dojrzewania, z każdym rokiem zyskując na harmonii i elegancji. To szczep, który z jednej strony oferuje potężne, rustykalne wina, doskonałe do wyrazistych dań mięsnych, a z drugiej – potrafi zachwycić subtelnością i wielowymiarowością, jak w przypadku słynnego Taurasi. Właśnie za te cechy Aglianico jest uznawany za „Barolo Południa”, a jego wina cieszą się rosnącym uznaniem zarówno wśród ekspertów, jak i miłośników włoskich smaków.
Irpinia Campi Taurasini Sella 2019 po rozlaniu do kieliszka zaprezentowała się wzorcowo– gęsta, skoncentrowana i z ciemnorubinowym kolorze. W aromacie wyczułem typowe dla Aglianico nuty: wiśnię, jeżynę, fiołek i tytoń. Widać, że to wino ma charakter – początkowo uderza mocną kwasowością, a następnie pokazuje się lekka, nieprzeszkadzająca tanina. Po roczniku stwierdzam, że czas bardzo mu pomógł, zwłaszcza że to wino leżakowało kilka miesięcy w różnych beczkach zanim trafiło do sprzedaży.
Proces dojrzewania w beczkach – zarówno małych francuskich, jak i tych dużych nadał winu dodatkowego wymiaru. Dzięki temu Sella zyskała na głębi aromatów, pojawiły się subtelne nuty przypraw i odrobina wanilii, które wzbogacają jej bukiet, ale nie dominują nad owocowością. Dłuższy czas leżakowania sprawił, że wino nabrało harmonii i elegancji, a jego potencjał do dalszego dojrzewania jest naprawdę imponujący.
Ogólnie to można powiedzieć, że mamy do czynienia z bardzo klasycznym i rustykalnym Aglianico – konkretne wino, idealne do solidnych dań. Na pewno poleciłbym go do naszej polędwicy Cafe Paris lub zapiekanej Parmigiany z pieca.
Warto również eksperymentować z innymi daniami – Sella może być znakomitym wyborem do dojrzewających serów, pieczonych warzyw czy nawet potraw z dziczyzny. Wysoka kwasowość i wyrazista tanina czynią z niego świetnego partnera dla kuchni włoskiej, szczególnie tej tradycyjnej, pełnej intensywnych smaków i aromatów. To wino, które z powodzeniem można podać podczas rodzinnych obiadów czy specjalnych okazji, bo z każdym kolejnym rokiem będzie nabierało jeszcze większej szlachetności.
Irpinia Sella Campi Taurasini to jedno z podstawowych win od Sella delle Spine, ale warto też wspomnieć, że ten sam producent ma w swojej ofercie słynne Taurasi, również bazujące na Aglianico. Taurasi Vigna Piano D’Angelo 2018, choć korzysta z tej samej odmiany gron, prezentuje się jako wino o zupełnie innym charakterze niż Sella. Jeśli Sella jest rustykalne, mocno taniczne i wyraziste, Taurasi to już klasa sama w sobie – złożone, eleganckie i dopracowane w każdym szczególe. W Taurasi aromaty są głębokie i wielowarstwowe, pojawiają się nuty ciemnych owoców, suszonych śliwek, kawy, a nawet korzennych przypraw. W smaku wino jest bardziej harmonijne i subtelne – taniny są łagodniejsze, doskonale zintegrowane z owocowością, a kwasowość stanowi jedynie delikatne tło, podkreślające strukturę i świeżość. Alkohol jest dobrze wkomponowany, nie dominuje, co sprawia, że Taurasi pije się z prawdziwą przyjemnością nawet przy dłuższym degustowaniu. Właśnie dzięki temu wyjątkowemu balansowi, Taurasi jest niezwykle uniwersalne kulinarnie. Oprócz klasycznych dań mięsnych i serów, można je bez obaw zestawić z bardziej wyszukanymi potrawami, a nawet deserami – szczególnie tymi na bazie czekolady. Osobiście poleciłbym je do naszej czekoladowej Teneriny z kremem Chantilly, gdzie delikatność wina idealnie podkreśli bogactwo deseru, nie przytłaczając jego słodyczy.
Taurasi jest bez wątpienia jednym z najbardziej cenionych win Kampanii i całych południowych Włoch – nie tylko ze względu na swoją historię i prestiż, ale przede wszystkim za jakość i potencjał do dojrzewania. To wino, które można śmiało przechowywać przez lata, obserwując jak rozwija kolejne warstwy aromatyczno-smakowe, stając się z czasem jeszcze bardziej szlachetne. Jeśli Irpinia Sella Campi Taurasini jest kwintesencją rustykalnego Aglianico, Taurasi Vigna Piano D’Angelo pokazuje, jak z tej samej odmiany można wydobyć elegancję, finezję i długowieczność, stając się punktem odniesienia dla wszystkich miłośników włoskiego winiarstwa.
Oprócz tych dwóch butelek Sella delle Spine ma też w swojej ofercie arcyciekawą białą pozycje na bazie Fiano di Avellino – mowa o Eugenia
Fiano di Avellino to szczep, który od lat doceniany jest przez miłośników włoskiej bieli, zwłaszcza tych poszukujących w winach wyrazistości i nieoczywistych aromatów. Kampania, region o niezwykle bogatej tradycji winiarskiej, potrafi wydobyć z tego grona zarówno mineralność wynikającą z wulkanicznej gleby, jak i intensywność owocowych nut. W przypadku tego wina, już pierwsze zetknięcie z kieliszkiem zachwyca głębokim, złotym kolorem – to znak dojrzałości i starannej selekcji gron.
W nosie dominują aromaty tropikalne: ananas, mango, a nawet delikatna nuta kwiatów pomarańczy, które nadają winu rześkości i świeżości. To nie jest typowe białe wino – jego bukiet jest bardzo złożony, a każdy kolejny wdech odsłania nowe warstwy, od cytrusów po odrobinę suszonych ziół. W smaku Fiano prezentuje się bardzo elegancko: pełne, zaokrąglone, o wyważonej kwasowości, która podkreśla soczystość owoców. Długi finisz z nutą lukrecji dodaje mu wyrafinowania i sprawia, że wino na długo pozostaje w pamięci.
Muszę przyznać szczerze , że to Fiano di Avellino najbardziej mnie zaskoczyło z całej trójki – bo choć miałem okazję wcześniej próbować kilka świetnych czerwonych pozycji od innych producentów z Kampanii to z takim złożonym białym winem się jeszcze nigdy nie spotkałem .
Fiano di Avellino Eugenia 2024 udowadnia, że Kampania to nie tylko królestwo potężnych czerwieni, ale również region, który potrafi stworzyć białe wina o światowej klasie. To wino świetnie sprawdzi się zarówno jako aperitif, jak i w parze z daniami na bazie ryb, owoców morza czy warzyw – szczególnie grillowanych. Jego tropikalny charakter i wyrazista mineralność będą idealnym uzupełnieniem kuchni śródziemnomorskiej, a długi, lukrecjowy finisz znakomicie podkreśli smak bardziej wyrafinowanych potraw, np. risotto z szafranem, pieczonego kurczaka czy serów dojrzewających.
Po tych kilku degustacjach nie ulega wątpliwości że bardzo szybko zdecydowałem się zakupić kilka kartonów do naszej piwnicy. Na razie dostępne są „spod lady”, ale wkrótce dodamy je na stałe do karty. Do tego czasu, jeśli zainteresował Was ten wpis, mam dobrą wiadomość – wina do momentu ich oficjalnego wprowadzenia do menu będą w promocji -25%. Ogólnie wraz z Marią postanowiliśmy że wszystkie nowości będziemy tak rabatować, żebyście i wy mogli spróbować czegoś wyjątkowego w korzystnej cenie a przy okazji również ocenili i ewentualnie nam doradzili czy mają zostać u nas na stałe.
Dziękuje za waszą uwagę , ostatnio przyznaje że trochę odpuściłem wpisy na temat wina, ale postaram się więcej opublikować z uwagi ze ostatnimi czasy naprawdę udało mi się wypić dużo świetnych butelek. Stay Tuned !