Selectio 2008 – Karadi Berger

Written on 10 października 2017, 10:57am under winology

Tagged with: , , , ,

Jak dobrze wiecie lubię Tokaje , są blisko , są tanie (i dobre) , więc tak naprawdę nie można ich nie docenić. Ostatnio piłem słodkie Selectio 2008 z winnicy Karadi Berger położonej w Erdobenye i wino naprawdę warte jest uwagi.

Karadi Berger to  dość znana winnica w Tokaju  wśród koneser win słodkich.   Zdobywa naprawdę ostatnio wiele nagród i w sumie się nie dziwie bo robią naprawdę świetne  wina. Selectio 2008 też się do nich zalicza . Wino po otwarciu niesamowicie pachnie miodem, konfiturą brzoskwiniową i akacją. Ma bardzo ładny zółto-bursztynowy kolor, który pięknie błyszczy w kieliszku i tym samym dobrzy swiadczy o winie. Selectio jest  dość gęste, mimo niewielkiej dawki alkoholu ( jedynie 11 procent). Myślę że to wszystko za sprawą dość dużego cukru resztkowego, która według producenta mieści się w granicach Aszu 5 Puttonowych. Wino na pewno ma ładną słodycz i dość dobrą równowagę. Oczywiście nie zaszkodziło by jakby kwasowość byłaby trochę wyzsza  lecz i tak mówimy o zwykłym Late Harvest a nie Tokaju Aszu. (Myślę że na pewno przez te lata kwas się już trochę przegryzł , bo jak nie popatrzeć mineło ich już prawie  dziesięc )

Jak lubicie słodkie Tokaje z póżnych zbiorów to na pewno polecam tą pozycje . Cenowo wychodzi naprawdę nieżle a rzadko kiedy ( Late Harvest)takie wina są tak złożone .

ps. Dla zaciekawionych ostatnio serwujemy Selectio na kieliszki w naszej restauracji i dodatkowo zdażyliśmy go też  dodać do naszego flagowego deseru w Lechalet – czyli Zabajone. Zachęcam do spróbowania, ponoć deser jest naprawdę świetny. Pozdr

Cabernet Sauvignon Malatinszky 2008

Written on 25 stycznia 2017, 05:05pm under winology

Tagged with: , , , ,

Węgry kojarzą nam się szczególnie z białymi słodkimi winami z  Tokaju. Zapominamy jednak że oprócz Tokaju na Węgrzech mamy też inne świetne regiony winiarskie a na szczególną uwagę zasługuje na pewno Villany. Ostanio piłem wybitne Cabernet Sauvignon właśnie z tego regionu i co tu dużo mówić , kolejna perełka.

Cabernet od Malatinszkiego to taki Cabernet jaki lubię . Dużo owocu czarnego z przewagą czarnej porzeczki i jeżyny. Duża koncentracja lecz wino bardzo pijalne i przyjemne.Harmonia w pełni a na końcu zostaje nam tylko lekka tanina i posmak czekolady i palonej kawy.  Takie dobre Cabernet Sauvignon szczerze   dawno nie piłem i z całą pewnością mogę rzec ze to jedna z lepszych pozycji dostępnych na naszym rynku.  Dzięki Rafa Wino.Oby więcej takich perełek. 😉

Rioja Bordon Franco Espagnolas Gran Reserva 2005

Written on 3 października 2016, 04:09pm under winology

Tagged with: , ,

_20161003_160523

Rioja to chyba najbardziej znane nam wino hiszpańskie , na rynku co prawda dyskonty i importerzy oferują wiele win z tej apelacji, lecz na jedną butelkę warto zwrócić szczególnie swoją uwagę. Mowa o Rioja Bordon Gran Reserva z ręki Franco Espagnolasa. Jest to winiarz wiekowy bo działa już dobre ponad 125 lat , więc sami rozumiecie że doświadczenie nabył nie małe .Pewnie jak piliście nieraz Rioje  to na pewno pamiętacie dobrze te wina. Intensywne , złożone , zwykle przebeczkowane , w skrócie to główne cechy ogólnie dostępnych Rioj . Cała jednak sztuka w winifikowaniu tego wina jest niewątpliwie to, żeby zrobić silną Rioje z jeszcze żywym owocem. Nielicznym się to udaje lecz Franco Espagnolowi za to wychodzi to doskonale. Wino po rozlaniu do kieliszka pokazuje swoją silną strukturę intensywną rubinową barwą z odcieniami ceglastymi. W sumie wygląda tak jak stare , dobrze zrobione  Barolo. W zapachu czuć owoce czerwone lecz nie odrazu. To wino jest bardzo leniwe i tak naprawde otwiera nam się nieziemsko powoli. ( nie ma się co dziwić po 10 latach :-))Jednak to sama radocha jak z godzinę na godzinę wino nabiera co rusz wspaniałego aromatu (a żal tak go naprawdę tak szybko wypić) Swieża wiśnia ,malina uderzają na pierwszy rzut, pózniej pokazuje się tytoń, czekolada i dużo pieprzu. Ciekawe ze chociaż ta Rioja ma ponad 10 lat nadal świetnie bucha dynamizmem. Bardzo przyjemne , nie sposób zostawić ją w butelce i nie wypić do końca . Oceniam tą Rioje na dość wysoko , tak w sumie na 5+ bo cena tego wina jest również niesamowicie przyjemna . Polecam , obych takich Rioj więcej, to da sie polubic tą winną hiszpanie ;-).

Amarone „Morar” 2006 Valentina Cubi

Written on 22 stycznia 2015, 12:31am under winology

Tagged with: , ,

DSC00006

Nie sztuka jest znaleść genialne Amarone za duże pieniądze  lecz sztuką jest znaleść genialne Amarone za rozsądne pieniądze. Quintarelli , Zeni, Dal Forno czy Bertani robią genialne Amarone.  lecz to są legendy a za takie rzeczy niestety się płaci.( i to dużo )

Ostatnio wypiłem coś wybitnego  i w jakże przyjemnej cenie ( dostępny w Rafa – Wino ), krótko mówiąc  było to Amarone Morar. Pewnie słyszeliście o Morar chociażby dlatego że niedawno zdobył medal w Gran Prix Magazynu Wino a druga sprawa coraz czesciej pojawia się na półkach dobrych restauracjach i enotekach.

DSC00004

Valentina Cubi która jest twórcą Morar, to niezbyt znana producentka w Veneto lecz z dnia na dzień coraz to bardziej o niej się mówi. A to w Duemilawini a to w  Gambero Rosso a to również w Gran Prix.

Valentina z tego co udało mi się przeczytać na stronie i tu i tam jest tradycjonalistką i duży nacisk kładzie na samą winnice. Uważa że wino powinno się robić w winnicy a nie piwnicy. (i w sumie widać to po jej winach). Stosuje dużo zabiegów wzmacniających naturalnie winorośl i tym samym sam końcowy owoc jest po prostu najwyzszej jakośći. W piwnicy pózniej nie ma wielkiej filozofii bo suszy swoje grona do Amarone przez jakieś 100 dni i pózniej po maceracji troche beczki i ” voila les jeux sont faits” !!!!

DSC00008

Amarone które piłem było po prostu pyszne. W nosie dużo suszonego kwiatu, octu balsamicznego i owoców w zalewie alkoholowej. W ustach znów smakowac można było malinę, porzeczkę,  wiśnię  i pieprz z delikatnymi  nutami  gorzkiej czekolady i  vanilii. Wino niezwykle świeże, eleganckie z przepiękną strukturą ( w sumie 15.5 procent ).Co prawda wiele  Amarone w życiu sumując  nie piłem ( taki już ze mnie bidok )lecz myśle że  Morar od Cubi w mojej skromnej liście na pewno lokował by się dość wysoko. Pozdr Chef 

DSC00002

 

 

 

Altra Uva : Ortrugo Frizzante di Lusenti

Written on 15 grudnia 2014, 01:13am under winology

Tagged with: , , ,

DSC_0005

Uwierzcie mi że dobre musujące wino potrafi cieszyć jak zadne inne bez bąbelków. Francuzi kochają swoje szampany i w sumie się nie dziwie, bo we  Wloszech a dokładnie w Emilli również jest miłość do bąbelków .  Dlaczego? bo wino z bąbelkiem jest swieże, przyjemne i pobudza nasze zmysły.

Kocham Malvasie za swoje miodowo- kwiatowe zapachy i łatwość picia, lecz ostatnio miałem okazje spróbować czegoś całkowicie innego i wyjątkowego , a dokładnie mówiąc białe wino Ortrugo.

Mało kto w ogóle zna ten szczep i w sumie się nie dziwie bo we Włoszech znany jest głównie w Emilii i nigdzie indziej . Jest oczywiście autoktonem i w przeciwieńtwie do innych gron z Emilii mało się  wybił  popularnoscią   po za granice swojego  terytorium z jednego prostego powodu , jest winem codziennym.

Ortrugo to nie Malvasia i w nosie nie ma tak kwiatowych nut, lecz posiada inne ciekawe cechy. Jest bardziej warzywny. Czuć w nosie szałwie, liście pomidora, piołun i kwiat cukinii . Jego główna charakterystyka to gorzkawy posmak który jeden polubi a drugi nie. Ja akurat jestem miłośnikiem wermutów więc Ortrugo bardzo przypad mi do gustu lecz szczerze uważam że gorycz zawarta w tym winie nie wyłania się dość konkretnie i jest ładnie otulona przez właśnie orzeżwiające perlage.

Czy w Polsce znajdziemy to wino? Oczywscie że tak.Rafa Wino go importuje od znanej tradycjonalistki Lusenti. Zachęcam do spróbowania ,lecz odrazu z góry zaznaczam, że  nie należy się tym winem wielce  zachwycać lecz po prostu   pić w towarzystwie najlepiej  klasycznych tortelli erbetta lub tradycyjnej słonej tarty z szpinakiem zwanej Erbazzone.

Myśle że jedynie tak Ortrugo będzie w pełni doceniony , za swoją prostotę i  swieżość  która zachwyca.

ortrugo-altrauva-ita