Patricius Sarga Muskotaly 2012

Written on 5 lipca 2014, 10:12am under winology

Tagged with: ,

DSC_0014

Degustacja Patriciusa ciąg dalszy. Teraz czas na Zółty Muszkat który jest jednym ze specjałów winnicy. 

Wino bardzo żywe, świeże i błyszczące. Sam zapach zachęca do picia, bardzo intensywny i owocowy. W porównaniu z Furmintem którego degustowałem wcześniej wybijają się tutaj owoce egzotyczne : Banan, Mango i Marakuja. Kwasowość również bardzo ładna co potęguje jego świeżość.

Podsumowując idealny aperitif w porze obiadowej , miło się  go również będzie  piło w ciepłe letnie wieczory. 

Wino dostępne u Importera INTERWIN , jak i u nas przyjdzie w końcu ciepłe lato to również i w Lechalet 😉

DSC_0012

Tokaj Furmint Patricius

Written on 23 czerwca 2014, 12:25am under winology

Tagged with: ,

IMG_20140618_190859

Ostatnio zaczeły mnie mocno interesować wina węgierskie, nie wiem w sumie dlaczego lecz zawsze się zastanawiałem z jakiego powodu u nas w kraju tak mało się pije tokaii? Węgierscy producenci są naprawde w czołówce jeśli chodzi o białe wina , druga sprawa że wcale nie są takie drogie jak niektóre blanc z Francji czy Włoch lecz mimo tego mało jest miejsc a głównie restauracji w Polsce gdzie znajdziemy dobre białe wina z Węgier.

Mówie o tym bo ostatnio miałem okazje degustować naprawde ciekawe wino, a to za sprawą importera z Zamościa   ( INTERWIN ) który współpracuje z węgierską winnicą Patricius. Z tego co udało mi się znaleść w internecie to Patricius jest naprawde dużym producentem gdzie uprawia swoje winogrona na ponad 80 hektarów pola. Duży lecz co najciekawszy , dobry. Mało kiedy się to zdarza lecz tutaj jest to potwierdzone przez wiele nagród szczególnie za swoje słodkie tokaje. 

Ja jednak zaczołem swoją przygode z Patriciusem od podstaw czyli od  wytrawnego Furminta. Jestem zdania że jeśli producent wina zna się na rzeczy to każde jego wino jest wyjątkowe czy to w prostej winifikacji czy bardziej złożonej. Furmint od Patriciusa powiem na wstępie mnie przekonał. 

Rozlałem do kieliszka i zaczolem badać: Kolor jasno zółty , słomkowy, błyszczący , wino przejrzyste, konsytencja lekko oleista.  Pomyślałem dobrze wygląda więc wąchajmy a tu dopiero najlepsze przedemną. Cytryna, grejprut , jablko to tylko niewiele z tych owoców które udało mi się wychwytac lecz nie tylko bo i trawy się gdzieniegdzie znalazlo i również miodu. Smak bardzo przyjemny , mineralny, lekko kwaśny gdzie z czasem miałem wrażenie znaleść również troche maslanych akcentów jak i migdałowych. Bardzo dobre i długie. Szczerze bardzo mi przypomniało wspaniałe wina z Friuli jak Ribolle Giallą. Również bardzo owocowe z małym akcentem migdałowym lecz w tym Furmincie wyróżnia się znaczącą nuta cytrusów która z tego co mam wrażenie jest cechą charakterystyczną w Tokaju. 

Dobre , dobre , naprawde dobre wino;) Czas próbować następne od Patriciusa bo jak to mawiała Emili Giffin  ” Życie jest zbyt krótkie żeby pić kiepskie wina”.