Jest sezon na szparagi i tak sobie pomyślałem, że pasowałoby dobrać do tak zacnych wiosennych przysmaków jakieś  dobre wino. Grechetto jak się okazuje pasuje jak ulał a w szczególności to od Sergio Mottury.

Poggio della Costa uwodzi niewątpliwie pięknymi zapachami kwiatowymi i lekką nutą warzywnych kwiatów cukinii. Dużo w nim mineralności , tanicznosći i ładnej kwasowości. Bardzo dobrze zrobione wino no i od jakiegoś czasu zbiera też dużo nagród . Grechetto to jedno z bardzo starych włoskich szczepów, które dzisiaj coraz bardziej są doceniane z uwagi na ich wyjątkowość. Kiedyś wino dla biednych i  pracowników a dziś znów odwrotnie zyskuje na prestiżu. Mottura można powiedzieć że ma szczęście posiadać wiekowe winnice Grechetto i to pozwala mu uzyskać świetne rezultaty w winifikacji. Przykładem jest chociaż wersja beczkowana  grechetto  „Latour Civitella” która w 2001 jako pierwsze wino w historii Lacjum zyskało 3 prestiżowe kieliszki Gambero Rosso. Jak widać z prostego szczepu jakim jest Grechetto mozna uzyskać bardzo złożone wina. Od Mottury udało mi się jeszcze zdobyć jego Spumante Millesime (chardonnay) winifikowane metodą klasyczną. Niebawem je otworzę i zobaczymy czy dorównuje najlepszym bąbelkom z Szampanii. Na razie pozostaje mi się cieszyć tym świetnym bazowym grechetto , oczywiście w towarzystwie pysznych naszych polskich szparagów ;-).

DSC_0544

Ostanio znów miałem okazje wypić bardzo dobre wino , mowa tutaj o Sagrantino di Montefalco od Moretti Omero. Jak by ktoś nie wiedział,  Sagrantino jest topowym winem umbryjskim szczególnie polecanym na  długie lata dojrzewania  i jak jest wino do którego można go mniej więcej porównać to chyba na pierwszy rzut nasuwa się mi wielkie Brunello z Montalcino.

Jeśli mówić o samym winiarzu to jest to człowiek który na pewno stawia na biologiczność. Od samego początku swej przygody z winem Omero stawia na czysty produkt bez zbędnej chemii , bo jak on sam pisze na swojej stronie internetowej, wino nie może szkodzić zdrowiu lecz odwrotnie. Był pierwszym w Umbrii który dostał certifikat Bio i tak naprawdę już od ponad 20 lat robi biologiczne wina. Jego Sagrantino po rozlaniu do kieliszka wygląda bardzo zachęcająco. Mocny rubinowy kolor , bardzo intensywny jest  dobrym aspektem dla tego wina. Po obrocie kieliszka wydobywają się aromaty ziół i owoców z dużym naciskiem na pieprz i jeżynę. Wino bardzo przyjemne , soczyste i długie . Tak naprawdę trochę mogłoby jeszcze poleżeć , bo teraz jest bardzo dobre lecz za kilka lat może być jeszcze lepsze.

Warto pomyśleć na przyszłośc i zaopatrzyć sie  w tą pozycje jeśli lubimy Umbrie. Mało jest tak dobrych i niezniszczonych przez siarczyny czerwonych win w Umbrii. Pozdr Chef