Wielkanoc 2015

Written on 31 marca 2015, 03:58pm under z życia Lechalet

Tagged with: , ,

IMG_20150328_235822

Jak ten czas szybko mija, było Boże Narodzenie pózniej ferie a teraz już Wielkanoc. Mówią że  czas szybko leci jak się człowiek nie nudzi i w moim przypadku rzeczywiście tak było, bo przez cały okres zimowy mieliśmy naprawde wiele do zrobienia. Zmienialiśmy menu 3 razy, karte win 2 razy a do tego w ciągu całego okresu zimowego zawsze były jakieś tygodniowe wstawki. No na pewno działo się i w sumie dzieje się dalej bo jak wspomniałem wyżej zbliża się Wielkanoc.

Jest to czas wyjątkowy i czas szczególnie na Jagnięcine. To teraz niedawno urodziły się jagniątka które cenione są z uwagi że karmią się jedynie mlekiem matki. Ich mięso jest wyjątkowo soczyste i delikatne z pieknym mlecznym zapachem.U nas w Lechalet na Wielkanoc będziemy je podawać na kilka  sposobów:

Comber ( czyli żeberka ) będzie delikatnie smażony i podane na risotto z parmezanem
Udziec i łopatki będą mocno pieczone w piekarniku a pózniej duszone w winie i podane z ziemniakami
Z całej reszty  zrobimy   to co mi najbardziej smakuje czyli ragout z jagnieciny podany z domowym makaronem.

Te Świeta mają być dość nieciekawe  pogodowo  bo prognozują że ma być  zimno i deszczowo , lecz u nas przynajmniej  będzie miło i smacznie.Do zobaczenia.

Wielkanoc temat 2: Jagnięcina

Written on 25 marca 2013, 05:07pm under pod kontrolą ,swięta i nie tylko

Tagged with:

Niema chyba lepszej Jagnieciny w Polsce i moim zdaniem także we Włoszech niz nasza Podhalańska. Dobrym wskażnikiem że jest naprawde dobra to chociażby Włosi którzy specjalnie przyjażdzają tutaj do Podhala ją kupować przed świetami wielkanocnymi.  Ubolewam że w wielu  karczmach o wiele bardziej popularna jest od naszej ekologicznej tansza jagnięcina nowozelandzka. Coraz czesciej zauważam że w Polsce naprawde jest mnóstwo znakomitych produktów lecz niestety Polacy wolą rzeczy z importu , nawet jeśli ukazują sie po prostu kiepskie. Dla przykładu podam powiedzmy oliwe z oliwek która u nas w Polsce jest importowana  naprawde  kiepskiej jakości a jeśli sie bedzie chciało coś lepszego to sie zapłaci majątek. A moje pytanie dlaczego nie używamy polski  olej rzepakowy, filtrowany na zimno i z pierwszego tłoczenia który jest o połowe tańszy i napewno sto razy lepszy niz to importowane dziadostwo które smią niektórzy nazywac oliwą?No niestety.

 

Ale wracając do jagnięciny podhalańskiej to naprawde jakośc miesa jest wspaniała. Ładny jasnoróżowy kolor i ten zapach który żadna nowozelandzka pakowana jagniecina nie bedzie nigdy miała. W ubiegłym roku były klasycznie przygotowane udzce i łopatki z pieca z ziemniakami .W tym roku poeksperymentowałem troche i postanowiłem klasycznie podać żeberka w ziołach z purre ziemniaczanym i przygotowac prawdziwe ravioli juhasa – czyli pierogi z jagnieciną.

Jagnięcina będzie królowała w wielkanocnym menu napewno w dwóch wariantach , zobaczymy może uda się tez trzeci który jest w przygotowaniu ….

Jeśli o jagniecinie to pomyślałem także o pecorino czyli o włoskim oscypku. Ostatnio mam pomysł na risotto z szafranem i pecorino lecz musze dodać coś aby złamać smak szafranu który jest zbyt dominujący. Jak sie uda to oczywście zapraszam takze do spróbowania ” złotego risotto pasterza”;)

 

 

No to nic,  zabieram sie do pracy bo jeszcze troche przede mną . Wam wszystkim za to życze spokojnych i radosnych swiąt z mojej strony i od całej mojej rodziny.

Buona Pasqua