Rzeka Białka Tatrzańska – powrót

Written on 8 lipca 2014, 10:43am under coś o mnie ,po godzinach

Tagged with:

29.06-EFFECTS
Wypad nad Białke przekładalem już od maja , bo to zła pogoda, niema czasu itp sprawy. Ostanio jednak misja zakończona. Wróciłem na rzeke po długiej przerwie zimowej i co moge powiedzieć.Super !!!!
Jak to Białka wszystko się pozmieniało. Dawne dobre miejscówki sa teraz całkiem suche i koryto rzeki zmieniło całkowicie swój bieg. Jest to normalne. Kiedyś nawet  przyznam się  że chciałem zrobić mapke rzeki i zaznaczyć miejsca warte uwagi lecz pytanie po co? Pierwsze wieksze deszcze i w Białce po prostu metamorfoza.

DSC_0029

To jest dzika rzeka i tutaj o rybe trzeba się mocno natrudzić bo i woda przejrzysta, skały śliskie a nurt chętnie zwali z nóg. Ile to jak straciłem stucznych much które zaczepiły się o dno lub gałęzie zatopione, nawet nie jestem stanie zliczyć. Jak wogóle sobie przypomne moje początki muszkarstwa to aż dziw że taki wytrwały byłem i nie połamałem wszystkiego. Pamiętam że bywały dni że ( na początku ) że zastanawiałem się czy wogóle w tej rzece są ryby. Spędzałem całe dnie nad rzeką  machając jak ten głupi przy okazji nie mając nic zlowionego. Modliłem się o jednego pstrąga i wkońcu po chyba 2 tygodniach prób i błedów złowiłem 😉
Z roku na rok bywałem coraz lepszy lecz chociaż wydawało mi się że już wszystko wiem pstrągi dalej potrafiły udowodnić że są mądrzejsze ode mnie.
Dzisiaj wiem że chociaż  biorąc takie czynniki pod uwagę jak zachmurzenie, prąd wody, mętność, wiatr czy temperature dobierając  idealną przynęte to i tak może się trafić że ryba nie będzię brała bo po prostu dziś tak ma.

DSC_0024

Czasami zal mi wędkarzy  którzy łowią nad Białką pierwszy raz bo tak jak ja zaczynałem oni również wracają do domu z pustym koszykiem. Nie pomoże tutaj w żadnym wypadku najlepszy sprzęt czy najlepsza stuczna mucha , po prostu trzeba znać teren i mieć doswiadczenie które wyłącznie się nabiera latami.

Ja ostatnio miałem okazje połowić w górnym odcinku Białki czyli niedaleko miejscowości Jurgów. Złowiłem co prawda nie dużo bo jedynie dwa potokowce i jednego lipienia lecz niema co się dziwić bo tutaj niema co liczyć na częste brania. Rybki oczywiscie niewymiarowe lecz waleczne jak zawsze. Głównie łowiłem na mikroninfe na haku 16 w odcieniach od jasno zielonej do czarnego. W płytkich miejscach szczególnie dobrze nasłonecznionych warto pokusić się na suchą muszkę. Polecam zostawić autko w miejscowości Brzegi niedaleko mostu i wybrać się w dół lub w góre mostu. Dolny odcinek jest bardziej bogaty w płanie co również jest dobrym rozwiązaniem dla mniej doświadczonych. 

Podsumując polecam każdemu tą rzekę bo tutaj sie nabiera szacunku do przyrody.Pozdr Chef

DSC_0025

 

DSC_0030IMG_20140629_094940

 

 

Other popular articles